Historia wirusów komputerowych

Historia wirusów komputerowych rozwija się dokładnie w ten sam sposób, co w ogóle branża komputerowa. Świat komputerowy wciąż pędzi do przodu, powstają nowe technologie, nowe komputery i ich oprogramowanie.

 

Wraz z każdą rewolucją w tym świecie pojawiają się również nowe wirusy komputerowe. Są one niczym innym jak programem, który sam siebie powiela (lub inaczej mówiąc mnoży się), dokładnie tak, jak funkcjonujące w rzeczywistym świecie wirusy.

I podobnie jak te wirusy, wirus komputerowy nie jest czymś pożądanym i może doprowadzić do znacznych strat ze uniemożliwieniem funkcjonowania komputera włącznie.

Wirusy wykorzystują oprogramowanie i zachowanie użytkownika komputera do tego, by zniszczyć dane lub samo oprogramowanie. Wirusy są różnych „rozmiarów”, ale można stwierdzić ich tendencję do rozrastania się. Początkowo były to bowiem programy wielkości rzędu od kilkudziesięciu bajtów, dziś jest to już częściej kilkadziesiąt kilobajtów. Z czasem rozwijały się także i poszerzały możliwości i cele wirusów. Dziś można zaliczyć do nich nie tylko kasowanie danych, ale także kradzież danych, uniemożliwianie pracy na komputerze, wyłączanie go, przejęcie kontroli nad komputerem, wyświetlanie konkretnych dźwięków i filmów, a także rozsyłanie spamu i atak na serwery internetowe.

Pierwszym głośnym wirusem komputerowym był tzw. pełzacz. To program który sam się namnażał, który wywołał „małe” zamieszanie w 1971 roku. Wirus ten jednak powstał w laboratorium i efekty jego działania były kontrolowane Natomiast pierwszym wirusem, który został „uwolniony” to „elk cloner”.

Stworzył go jako żart 15-letni wówczas Richard Skrenta, a jego rozprzestrzenianie było możliwe dzięki dyskietkom.

Pierwsze wirusy, które funkcjonowały w latach osiemdziesiątych potrzebowały miesięcy, a nawet lat, by rozprzestrzenić się do groźnych epidemii. W latach dziewięćdziesiątych sytuacja się jednak zmieniła, a wirusy mogły zainfekować komputery na całym świecie już w ciągu miesiąca.

Czas ten uległ skróceniu do dni w czasie, gdy do powszechnego użytku weszła poczta elektroniczna. Kolejnym „milowym krokiem” były „robaki sieciowe”, które narodziły się z początkiem lat dwutysięcznych. Im do rozprzestrzenienia się wystarczyły zaledwie godziny. Potrafiły one zainfekować wszystkie podłączone do sieci, a nie zabezpieczone odpowiednio komputery. Rozwój w świecie wirusów komputerowych nie dotyczy tylko ich skuteczności, ale także ilości.

Wciąż pojawiają się nowe, a ich liczba z roku na rok się zwiększa. Zmieniają się także motywy powstawania wirusów komputerowych. Pierwszy wirus był żartem, a i kolejne powstawały raczej dla zabawy. Dziś większym zagrożeniem są wirusy tworzone świadomie z chęci zysku. Tworzą je dobrze przygotowane i zorganizowane grupy przestępcze.

Warto też wspomnieć tu o najsłynniejszych wirusach, które pojawiły się w historii. Należy do nich na przykład wirus I LOVE YOU. Wbrew swej nazwie może on dokonać wielu szkód.

Powstał w 2000 roku i przenosił się za pomocą wiadomości pocztowych o zachęcającej nazwie „I LOVE YOU”, a jednak straty które spowodował wynosiły miliony dolarów.

 

Za warstwę merytoryczną artykułu odpowiada redakcja Mój-komputer.pl

 

 
 

Katagoria: Porady
Słowa kluczowe: , , , , , , , ,
Opublikowano 1 rok temu.
Publikacja była czytana: 2038  razy.